Elektryczny Opel Corsa-e 136 KM Elegance – TEST

Nowy Opel Corsa występuje również jako samochód elektryczny. Zyskuje on wtedy na końcu nazwy modelu człon „-e”, który nie jest do końca fortunny, ponieważ poprzednia generacja tego modelu oznaczana była również jako „Corsa E” – niemniej jednak samochód, który dostałem do testów był bez wątpienia nowy i napędzany wyłącznie energią z akumulatorów.

Należał on również do bogatszej wersji Elegance, która wraz z opcjonalnymi dodatkami kosztowała około 150 000 zł. Elektryczną Corsę dostałem do testów tylko na kilka godzin, dlatego na poniższym filmie skupiam się głównie na pierwszych wrażeniach, jakie zrobił na mnie ten model oraz tym jak radzi on sobie w mieście – ponieważ na zabranie go w dłuższą trasę po prostu nie starczyło mi czasu. Ponieważ jednak testowany Opel i tak ma głównie przeznaczenie miejskie, to w naturalnym środowisku udało mi się go sprawdzić. Zapraszam do oglądania.

Osoby chące rzucić okiem też na Opla Corsę-e w formie statycznej, powinny rzucić okiem na krótką galerię zdjęć, którą przygotowałem.

Opel Corsa-e 2020 – zdjęcia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Opel Corsa F 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Nowy Opel Corsa to samochód mający naprawdę zadziorny wygląd. Egzemplarz, który dostałem do testów jeszcze podkreślał jego...

Skoda Fabia 1.0 TSI 95 KM Style – TEST

Skoda Fabia 3 generacji to samochód, który w dzisiejszych czasach nie wzbudza już większych emocji. W sumie ten model nigdy nie miał...

Opel Astra K 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Piąta generacja Opla Astry, nosząca oznaczenie K, w 2019 roku przeszła lifting. Mnie przypadło pierwszy raz stanąć "twarzą w atrapę chłodnicy" z...

KIA e-Niro 204 KM 64 kWh XL – TEST

KIA e-Niro to samochód elektryczny, który oferowany jest w dwóch wariantach. Bardziej miejskim, mającym baterie o pojemności 39,2 kWh i silnik elektryczny...

Jeep Renegade GSE 1.3 Turbo 180 KM Limited – TEST

Jeep Renegade to samochód, którego śmiało nazwać można Wranglerem dla "normalnego" kierownicy. Nie aby Wranglera mogli kupić jedynie szaleńcy, ale pomimo tego,...