Elektryczne dostawczaki – Opel Vivaro-e, Peugeot e-Expert, Citroen e-Jumpy

Samochody elektryczne wciąż trudno jest postrzegać jako pełnoprawne zastępstwo dla pojazdów z silnikami spalinowymi. Producenci czynią jednak kolejne kroki, aby tak się stało, montując baterie i silniki elektryczne do coraz to nowych samochodów. W grupie PSA nadszedł czas na elektryfikację gamy samochodów użytkowych.

Mowa tutaj o elektrycznych trojaczkach – zaliczają się do nich Opel Vivaro-e, Peugeot e-Expert i Citroen e-Jumpy. Samochody te różnią się wyglądem nadwozia czy kabiny, ale konstrukcyjnie są do siebie bardzo zbliżone, dlatego omawiając ich wersje elektryczne też można mówić o wspólnych parametrach.

Takich jak np. 50 kWh baterie w wariantach podstawowych, które mają pozwolić na przejechanie około 230 kilometrów wyłącznie na prądzie. Bardziej długodystansowy wariant liczy 75 kWh i zwiększa zasięg do 300 kilometrów. Nie brzmi imponująco? Może tak, jednocześnie jak zapewniają oficjele grupy PSA ponad 80% aut tego typu nie przejeżdża dziennie więcej niż 200 kilometrów. Z kolei lekko ponad 40% samochodów LCV, do których zalicza się Vivaro, Expert i Jumpy nigdy nie przejedzie 300 kilometrów jednego dnia. Są to samochody krążące po miastach, gdzie nawet bardzo się starając trudno jest w kilka godzin przejechać 300 kilometrów, przedzierając się przez skrzyżowania i drogi z niskimi limitami prędkości.

Zatem dla części klientów wersje elektryczne będą dyskwalifikujące, ale dla sporej grupy nie będzie to żaden problem, pogarszający komfort psychiczny podczas codziennych miejskich tras. Za to brak hałasującego silnika spalinowego pod maską, natychmiastowe przyspieszenie czy korzyści dla posiadaczy aut elektrycznych (np. możliwa jazda po buspasach) mogą pozytywnie wpływać na jakość codziennej pracy.

Jeśli chodzi o ładowanie, to możliwe będzie korzystanie z szybkich ładowarek do 100 kW, które w mniej niż godzinę naładują baterie w większości. Jako alternatywa może służyć prąd zmienny i około 7,5 godzinne ładowanie z wallboxa lub korzystanie z domowego gniazdka – przy czym wtedy ładowanie zajmuje 15 lub 22 godziny, w zależności od pojemności baterii. Takie rozwiązanie do auta roboczego raczej nie przejdzie, ale już pozostałe opcje brzmią rozsądnie.

Przedstawiciele koncernu nie sprecyzowali jeszcze tego, ile kosztować będzie Opel Vivaro-e, Peugeot e-Expert i Citroen e-Jumpy. Według przewidywań ich cena ma być jednak podobna do tego, ile kosztują wersje wyposażone w silniki diesla. Jeśli tak będzie, to niejeden przedsiębiorca wybierze wersje elektryczne zamiast spalinowych, biorąc pod uwagę niższe koszty użytkowania.

Samochody będzie można zamawiać w lipcu 2020 (wersje dostawcze) i wrześniu 2020 (wersje osobowe). Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów pod koniec roku.

1 KOMENTARZ

  1. Dla firm działających głównie w obrębie danego miasta takie samochody mogą być świetnym rozwiązaniem. Jednak jeżeli potrzebujemy okazjonalnie samochodu do wyruszania w dalszą trasę lub liczba kilometrów pokonanych dziennie jest niebezpiecznie blisko tych obiecanych 200-300km to postawiłbym na klasyczny samochód, ponieważ zasięg samochodu jest bardzo zależny od stylu jazdy więc może niebezpiecznie spadać gdy kierowca będzie miał cięższą nogę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Hyundai i20 1.2 MPI 84 KM Comfort – TEST

Nowy Hyundai i20 to bardzo ciekawy wizualnie samochód, którego kupić można w rozsądnej konfiguracji, na którą składa się silnik...