Citroen Grand C4 SpaceTourer 2.0 BlueHDi 160 Shine – TEST

Wzrost sprzedaży crossoverów i SUV’ów w ostatnich latach odbywa się kosztem innych segmentów rynkowych – które spychane są bardziej na rynkowy margines. Ale nie do końca, czego przykładem jest Citroen Grand C4 SpaceTourer, czyli przedstawiciel klasycznych, rodzinnych minivanów w wersji 7-miejscowej. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

I już pierwszy rzut oka na karoserię zdradza, że mamy do czynienia z samochodem, któremu fakt, że jest minivanem wcale nie przeszkadza w tym, aby wyglądać ciekawie i przyciągać uwagę innych osób na ulicy. Dzieje się tak za sprawą kilku ciekawych zabiegów stylistycznych – mamy tutaj chociażby rozdzielone przednie światła, gdzie LED’owe paski w płynny sposób komponują się z logiem producenta, chromowane wstawki biegnące po górnej części drzwi czy liczne, miłe dla oka przetłoczenia.

Citroen Grand C4 Spacetourer - galeria - 05

To wszystko w egzemplarzu testowym wsparte jest niebieskim lakierem, felgami o rozmiarze 17” oraz światłami LED o wzorze 3D z tyłu – w konsekwencji dając bardzo przyjemną w odbiorze całość.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 01

Wnętrze

Testowany Citroen z zewnątrz wygląda charakterystycznie – wrażenie unikalności tego samochodu potęguje wnętrze. Mamy tutaj bowiem ogromną przednią szybę, której rozmiary można jeszcze powiększyć przesuwając część dachu z osłonami przeciwsłonecznymi do góry. Dźwignia zmiany biegów ulokowana jest tuż przy kierownicy, a tunel środkowy robi za duży schowek, którego można przy okazji zdemontować. Zegary przeniesione zostały na środek, na bardzo duży ekran LCD.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 03

To wszystko sprawia, że przebywanie w kabinie Citroena Grand C4 SpaceTourer jest prawdziwie unikalnym doświadczeniem i to auto swoją aranżacją wnętrza wzbudza emocje, jak mało który inny „zwykły” samochód na rynku. Dodatkowo wrażenia potęgowane są przez dobrej jakości materiały wykończeniowe – miękką deskę rozdzielczą i górne partie drzwi które nie wydają żadnych niepożądanych dźwięków, estetyczne mniejsze elementy sterujące.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 07

Tego typu niestandardowe rozmieszczenie instrumentów pokładowych nie jest moim zdaniem idealne pod kątem użytkowym – kilka razy zdarzyło mi się włączyć wycieraczki podczas zmiany trybu automatycznej skrzyni, ekran centralny wymaga większej uwagi niż klasyczne zegary przed oczami, a demontowalny tunel środkowy wymógł ukrycie portów USB czy gniazdek elektrycznych w desce rozdzielczej. Do tego wszystkiego da się jednak przyzwyczaić, a finalnie i tak wolę mieć tak fajne, niestandardowe wnętrze w samochodzie, niż zwykłą, prostą i trochę nudną kabinę.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 02

Ekran centralny, mający przekątną 12” wyświetla nie tylko tradycyjne informacje dotyczące jazdy (prędkość, obroty, ilość paliwa), ale również dodatkowe informacje. Z poziomu kierownicy ustawiać można pięć różnych widoków – zawierających np. nawigację czy minimalną ilość informacji. Jest to wygodne – chociaż zmiana tych ustawień odbywa przy pomocy według mnie zbyt dużych przycisków na kole kierowniczym. Gdyby je trochę zmniejszyć, większa ich ilość byłaby dostępna „pod kciukiem”.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 04

Niższy ekran LCD jest dotykowy – ma 7 cali i nie robi wrażenia w porównaniu ze swoim większym bratem, który znajduje się powyżej. Działa jednak dobrze pod kątem reakcji na dotyk, ma też dobrą jakość. Menu nie jest przesadnie rozbudowane i łatwo można znaleźć interesujące nas funkcje, więc system inforozrywki Citroena Grand C4 SpaceTourer problemów na co dzień mi nie sprawiał.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 10

Z tyłu do dyspozycji oddano trzy pełnowymiarowe miejsca siedzące. Każdy fotel jest niezależny i można regulować jego położenie. Przy wzroście 185 cm nie miałem problemów z brakiem miejsca ani na nogi, ani nad głową.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 11

Bagażnik w wersji 7-miejscowej liczy 643 litry – dodatkowe fotele znajdują się pod podłogą. Ich rozkładanie jest bardzo proste, podobnie jak dostęp do nich z drugiego rzędu siedzeń. Dodatkowe dwa fotele oferują całkiem sporo miejsca – z podsufitką jedynie lekko stykałem się głową, a na nogi przy odsunięciu trochę fotela z przodu miałem kila centymetrów zapasu. Biorąc pod uwagę, że przy takim ustawieniu w drugim rzędzie siedzeń też dałbym radę podróżować przy akceptowalnym komforcie (musiałbym jedynie trochę podkurczyć nogi), to Grand C4 SpaceTourer oferuje naprawdę sporo możliwości w kwestii przewozu osób.

Citroen Grand C4 Spacetourer - galeria - 06

Właściwości jezdne

Pod maską testówki znalazł się topowy diesel 2.0 BlueHDi o mocy 163 KM, połączony z automatem o ośmiu przełożeniach. Taka kombinacja nie jest tania, ale odwdzięcza się bardzo przyjemnymi wrażeniami z użytkowania. Silnik oferuje w pełni wystarczającą dynamikę, zarówno podczas jazdy miejskiej (sprint do 100 km/h trwa 9,2 sekundy), jak i podróży z wyższymi prędkościami poza terenem zabudowanym. Bez względu na okoliczności całkiem żwawo reaguje na dodanie gazu, ma nienaganną kulturę pracy, a także odwdzięcza się niskim zużyciem paliwa.

Citroen Grand C4 Spacetourer - galeria - 04

Jadąc po centralnych częściach Warszawy, w dzień pracujący około godziny 14:30, po niespełna 10 kilometrach komputer pokazywał 6,7 litra. Tempomatowe 90 km/h daje spalanie oscylujące wokół 4 litrów, przy 120 km/h jest to 6,5 litra, a 140 km/h na autostradzie przekłada się na wyniki w okolicach 8 litrów.

Citroen Grand C4 Spacetourer - galeria - 07

O skrzyni biegów trudno jest mi zbyt wiele powiedzieć, ponieważ na co dzień praktycznie nie zauważa się jej obecności. Samochód nie szarpie podczas zmiany przełożeń, które są niezauważalne, a skrzynia dobiera biegi tak, jak tego oczekuję. Czasami tylko po mocnym przyspieszaniu trochę zbyt długo zwleka z wbijaniem kolejnych biegów, ale w żaden sposób nie rzutuje to na jej ogólny, pozytywny odbiór.

Citroen Grand C4 Spacetourer - galeria - 08

Pozytywnie wypada też sposób prowadzenia testowanego minivana Citroena. Praca układu kierowniczego dobrana została idealnie do samochodu tego typu. Kierownica pracuje z umiarkowanym oporem, ale wystarczającym, aby wyeliminować przypadkowe ruchy nią. Siła wspomagania dobrana jest tak, że pozwala dobrze kontrolować samochód w zakrętach i każdy ruch kierownicą wiąże się z jakąś reakcją kół, ale całość jest na tyle wygładzona, że C4 SpaceTourer jeździ płynnie i nienerwowo.

Citroen Grand C4 Spacetourer - wnętrze - 08

Pewność prowadzenia potęguje praca zawieszenia – które kulturalnie radzi sobie z nierównościami, ale nie jest zestrojone „kanapowo”, przez co w zakrętach samochód nie przechyla się w stopniu, który mógłby powodować dyskomfort. Wciąż oczywiście testowanym Citroenem nie można szaleć w zakrętach, ale jak na minivana daje on podczas jazdy po łukach więcej frajdy niż się po nim spodziewałem.

Citroen Grand C4 Spacetourer - galeria - 13

Cena i podsumowanie

Citroen rozpoczyna cennik Grand C4 SpaceTourer kwotą 80 240 zł, za którą dostaje się wersję Feel z podstawowym silnikiem 1.2 PureTech 130 KM. Odmiana Shine, której przedstawicielem jest egzemplarz testowy startuje od 101 640 zł – połączony jest on wtedy również z bazową benzyną. W standardzie Shine oferuje 17” felgi aluminiowe, tylne światła LED, asystentów parkowania z kamerą cofania, nawigację czy tempomat. Wybór diesla 2.0 BlueHDi podnosi cenę do 124 190 zł, a obecna w testówce skóra, panoramiczny dach, system kamer 360 stopni czy lakier metalik ustala ją na ostatecznym poziomie 140 490 zł.

Citroen Grand C4 Spacetourer - galeria - 14

W takiej kwocie dostaje się świetnie wyposażony, funkcjonalny i oryginalny samochód, którym jeździło mi się bardzo przyjemnie. Jeśli ktoś potrzebuje auta rodzinnego, to zdecydowanie polecam rozważyć Citroena Grand C4 SpaceTourer, zamiast np. najpopularniejszych obecnie SUV’ów.

Polecam też obejrzeć mój wideotest opisywanego samochodu:

Galeria zdjęć:

Dane techniczne:

Silnik Diesel 2.0 BlueHDi, 163 KM (3750 rpm), 400 Nm (2000 rpm)
Przeniesienie napędu 8-biegowa skrzynia automatyczna, napęd na przednie koła
Spalanie (miasto, trasa, średnie) 5,6 l / 4,3 l / 4,8 l (test: 6,5 l)
Osiągi V-max 210 km/h, 0-100 km/h w 9,2 sekundy
Cena 80 240 zł (Feel z 1.2 PureTech 130) / 124 190 zł (Shine z 2.0 BlueHDi) / 140 490 zł (egzemplarz testowy)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Renault Megane 1.5 Blue dCi 115 KM Intens – TEST

Renault Megane, czyli popularny hatchback Francuzów przeszedł w 2020 roku face lifting - przy czym jego "twarz"...

Lexus RX 450h – F-Sport czy Omotenashi. Która wersja jest lepsza?

U niemieckich producentów segmencie premium obowiązują specyficzne zasady. Wydając podstawową kwotę na samochód otrzymuje się niejako stelaż - karoserię, koła, jakiś silnik,...

Opel Corsa F 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Nowy Opel Corsa to samochód mający naprawdę zadziorny wygląd. Egzemplarz, który dostałem do testów jeszcze podkreślał jego ciekawy styl, za sprawą przynależności...

Skoda Fabia 1.0 TSI 95 KM Style – TEST

Skoda Fabia 3 generacji to samochód, który w dzisiejszych czasach nie wzbudza już większych emocji. W sumie ten model nigdy nie miał...

Opel Astra K 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Piąta generacja Opla Astry, nosząca oznaczenie K, w 2019 roku przeszła lifting. Mnie przypadło pierwszy raz stanąć "twarzą w atrapę chłodnicy" z...