The Grand Tour S02E11 – Mozambik w odcinku specjalnym na koniec sezonu (+ napisy)

W finałowym odcinku 2 serii The Grand Tour otrzymaliśmy epizod specjalny, w którym cały czas antenowy poświęcony był wyjazdowi ekipy programu do południowej Afryki. Przyznam, że ciężko jest mi ten odcinek jednoznacznie ocenić.

Napisy do S02E11 pobrać można tutaj.

Poniżej pojawi się sporo spoilerów dotyczących S02E11, więc jeśli ktoś jeszcze go nie oglądał i nie chce psuć sobie zabawy, to niech lepiej czytanie zaprzestanie w tym miejscu. Skoro wszyscy są już ostrzeżeni, zapraszam do bliższego przyjrzenia się 02×11.

Ratowanie świata

Fundamentem pod każdy dobry materiał w The Grand Tour, a kiedyś w Top Gear jest temat. Od niego bardzo wiele zależy, bo warunkuje on według mnie sens tego, co widzimy na ekranie w trakcie trwania odcinka. Ciekawy i wiarygodny daje producentom z takim doświadczeniem i budżetem ogromne możliwości, kiepski może „położyć” odcinek. W finałowym, specjalnym odcinku TGT niestety tematyka była moim zdaniem nietrafiona.

The Grand Tour - Mozambik

Nawet nie będę się czepiał jej wiarygodności, bo Clarkson, Hammond i May już od dawna przyzwyczaili nas do tego, że robią sobie totalne jaja i aby nie traktować ich poważnie. Tym razem jednak poruszyli oni poważny problem, z którego generalnie nie wypada się śmiać – czyli temat głodu w Afryce – i podeszli do niego w swoim stylu. Przywożenie do wioski upieczonych w oparach diesla ryb jest kiepskie, jeśli ma się w głowie, że w tym rejonie świata problem głodu jest naprawdę realny i poważny.

Dlatego temat moim zdaniem był zdecydowanie chybiony i wolę, gdy motywacja do poszczególnych wypraw jest bardziej związana po prostu z eksploracją. Odkrycie źródła Nilu? Ciekawe. Pierwszy samochód na biegunie północnym? Super. Dostarczenie głodującym ludziom nienadających się do zjedzenia ryb? Niezbyt.

Super wykonanie

Abstrahując od niezbyt fortunnego tematu, odcinek oglądało mi się naprawdę przyjemnie. Fajne widoki, zróżnicowane pojazdy, interesujące i nieprzekombinowane wyzwania – to naprawdę było OK. Brakowało tutaj moim zdaniem jednak trochę epickości, która towarzyszyła poprzednim tego typu wyprawom.

The Grand Tour - 02x11 - odcinek specjalny

Nieraz odcinki specjalne były programami, w których naprawdę czuło się skalę podejmowanego przez ekipę przedsięwzięcia. Przedzieranie się przez góry, pustynie, tysiące kilometrów do pokonania. Tutaj dostaliśmy generalnie 200 kilometrową podróż po błotnistych drogach. Takich, które stanowiły wyzwanie tylko dlatego, że May i Hammond wybrali złe pojazdy.

Generalnie tak jak wspominałem, odcinek pod względem umiejętności dostarczania rozrywki oceniam pozytywnie. Wizyta w Mozambiku z S02E11 nie zapadnie jak sądzę w mojej pamięci tak, jak inne odcinki specjalne The Grand Tour czy Top Gear, ale miło spędziłem godzinę oglądając nią. Po tym, jak przestałem analizować niefortunność motywu przewodniego tego epizodu. Jest tyle, jednoznacznie luźnych tematów, które w TGT można poruszyć – naprawdę lepiej koncentrować się na nich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Silnik elektryczny czy benzynowy – co wybrać?

Samochody elektryczne wciąż są w naszych realiach egzotyką - jednak z każdym miesiącem przez coraz mniejsze "e"....

Renault Megane 1.5 Blue dCi 115 KM Intens – TEST

Renault Megane, czyli popularny hatchback Francuzów przeszedł w 2020 roku face lifting - przy czym jego "twarz" to zdecydowanie nie jest obszar,...

Lexus RX 450h – F-Sport czy Omotenashi. Która wersja jest lepsza?

U niemieckich producentów segmencie premium obowiązują specyficzne zasady. Wydając podstawową kwotę na samochód otrzymuje się niejako stelaż - karoserię, koła, jakiś silnik,...

Opel Corsa F 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Nowy Opel Corsa to samochód mający naprawdę zadziorny wygląd. Egzemplarz, który dostałem do testów jeszcze podkreślał jego ciekawy styl, za sprawą przynależności...

Skoda Fabia 1.0 TSI 95 KM Style – TEST

Skoda Fabia 3 generacji to samochód, który w dzisiejszych czasach nie wzbudza już większych emocji. W sumie ten model nigdy nie miał...