Ford Mustang GT – od 2018 roku dźwięk wydechu nie wkurzy sąsiadów

Samochody z dużymi silnikami, cechującymi się ilością cylindrów równą lub większą 6 kupuje się z kilku powodów. Jednym z nich jest dźwięk, który generują takie jednostki napędowe. Jednak co dla jednych okazuje się zaletą, dla innych jest wadą. Dlatego Ford w modelu Mustang GT postanowił odnieść się do tej kwestii.

Dźwięk samochodu, w którym pod maską pracuje V6 lub V8 jest niepodrabialny. Współczesne silniki robią się coraz mniejsze, ale dzięki zastosowaniu turbosprężarek ich moc wcale nie spada. Dlatego np. Volvo S90, którym miałem przyjemność jeździć ma pod maską maksymalnie silniki R4 o pojemności 2 litrów, podczas gdy mogą one generować moc przekraczającą 300 KM. „Pary” zatem takim jednostkom nie brakuje, ale rasowego dźwięku z wydechu już tak.

Ford Mustang - logo

Dlatego dobrze, że na rynku wciąż występują samochody, które opierają się temu trendowi. Np. Ford Mustang co prawda oferowany jest z silnikiem 2.3 EcoBoost, ale można też zamówić rasową jednostkę V8.

Dźwięk Mustanga GT

Niestety posiadanie dużego silnika, który konkretnie brzmi pociąga za sobą pewne problemy. Wszystko dlatego, że istnieją osoby, które akurat nie chcą napawać się dźwiękiem V8 sączącym się z wydechu. Da się takie zachowania zrozumieć, bo gdy np. właściciel Forda Mustanga GT wraca do domu o godzinie 2 w nocy, to dla śpiących sąsiadów pomruk ośmiu cylindrów – akurat w tym momencie – nie jest najbardziej pożądanym dźwiękiem.

Nowy Ford Mustang 2018

Dlatego Ford od 2018 roku wprowadzi do wersji GT „Good Neighbour Mode”, czyli „Tryb Dobrego Sąsiada”, który będzie tak dostrajał pracę układu wydechowego oraz napędowego samochodu, żeby minimalizować wydobywane przez auto dźwięki. Nazwa tej opcji jest dosyć specyficzna, a wzięła się z doświadczenia szefa działu dbania o pozytywne wrażenia z użytkowania w centrali Forda. Wracając kiedyś swoim bulgoczącym Mustangiem Shelby GT350, został on zgłoszony przez sąsiada na policję za generowanie zbyt dużego hałasu. Uznał, że ten przypadek może nie być odosobniony i postanowił coś na to zaradzić.

Osobiście uważam, że dźwięk dużych silników trzeba doceniać zawsze i wszędzie, bo coraz mniej będziemy mieli z nim do czynienia na naszych drogach. Niemniej jednak w niektórych sytuacjach „uciszacz” może być w autach takich, jak Ford Mustang GT potrzebny, dlatego fajnie, że ktoś o tym pomyślał zawczasu.

3 KOMENTARZE

  1. Mogą też zrobić cichutki układ wydechowy a kierowcę i pasażerów zadowolić dźwiękiem z głośników. Petrolheadom takie rozwiązania dosyć skutecznie mącą jednak wizerunek aut, szczególnie pony i muscle-car’ów, dlatego widzę duże pole do popisu dla firm tuningowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Lexus RX 450h – F-Sport czy Omotenashi. Która wersja jest lepsza?

U niemieckich producentów segmencie premium obowiązują specyficzne zasady. Wydając podstawową kwotę na samochód otrzymuje się niejako stelaż...

Opel Corsa F 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Nowy Opel Corsa to samochód mający naprawdę zadziorny wygląd. Egzemplarz, który dostałem do testów jeszcze podkreślał jego ciekawy styl, za sprawą przynależności...

Skoda Fabia 1.0 TSI 95 KM Style – TEST

Skoda Fabia 3 generacji to samochód, który w dzisiejszych czasach nie wzbudza już większych emocji. W sumie ten model nigdy nie miał...

Opel Astra K 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Piąta generacja Opla Astry, nosząca oznaczenie K, w 2019 roku przeszła lifting. Mnie przypadło pierwszy raz stanąć "twarzą w atrapę chłodnicy" z...

KIA e-Niro 204 KM 64 kWh XL – TEST

KIA e-Niro to samochód elektryczny, który oferowany jest w dwóch wariantach. Bardziej miejskim, mającym baterie o pojemności 39,2 kWh i silnik elektryczny...