Renault Captur po FL (2017) – znamy cennik tego crossovera w Polsce

Miejski crossover od Renault – model Captur jest z nami od 2013 roku. Od momentu jego premiery na rynku oraz w samym obozie Francuzów trochę się zmieniło, więc nie ma co się dziwić, że Renault postanowiło trochę ten model odświeżyć. W związku z bliską premierą wersji po liftingu poznaliśmy ceny tego samochodu w Polsce. Przyjrzyjmy się im.

Na wstępie pisałem o zmianach rynkowych i tych, które zaszły w Renault. Wydaje mi się, że to sam producent, a nie otoczenie rynkowe bardziej wymógł zmiany w Capturze. 2013 rok to czas, w którym w salonach obecna była jeszcze Laguna czy poprzednia generacja Megane. Od tego momentu Francuzi zupełnie odmienili design swoich modeli, przez co wszystko, co powstało przed „erą Talismana” wygląda w salonie gorzej, niż najnowsze modele. A klienci, nawet jeśli potrzebują miejskiego crossovera, a nie sedana czy hatchbacka, to od razu mają w głowie „ten Captur to trochę przestarzały jest” – nawet pomimo tego, że samochód ten wciąż wygląda spoko.

Cena Captura w Polsce

Premiera auta po face liftingu w Polsce odbędzie się w czerwcu 2017 roku. Tak prezentuje się cennik samochodu. Najpierw przyjrzyjmy się cenom modelu z silnikiem benzynowym:

TCe 90 TCe 120 TCe 120 EDC
LIFE 56 900 zł
ZEN 61 900 zł 64 900 zł 71 400 zł
INTENS 70 900 zł 73 900 zł 80 400 zł
XMOD 73 100 zł 76 100 zł 82 600 zł
INITIALE PARIS 85 900 zł 92 400 zł

A tak kształtują się ceny Renault Captur z silnikiem diesla.

dCi 90 dCi 90 EDC dCi 110
LIFE 65 400 zł
ZEN 70 400 zł 76 900 zł 73 400 zł
INTENS 79 400 zł 85 900 zł 82 400 zł
XMOD 84 600 zł
INITIALE PARIS

Renault Captur - lifting z 2017 roku

To, co najbardziej rzuca się w oczy to postawienie przez producenta na silniki benzynowe i zmarginalizowanie w pewnym sensie jednostek wysokoprężnych. Tylko jeden dCi na starcie, dodatkowo nie oferowany w najbogatszej odmianie Initiale Paris i tradycyjnie zauważalnie droższy od porównywalnych, jeśli chodzi o moc, silników benzynowych TCe – ponieważ mamy tu do czynienia z autem miejskim, to Captury z „klekotem” pod maską pewnie będą stosunkowo rzadkim wyborem klientów.

Na zdjęciach crossover Renault wygląda naprawdę dobrze. Ciekaw jestem pierwszego zetknięcia w tym modelem po FL na żywo, czy utrzyma on pozytywne wrażenie, które robi na fotografiach. Patrząc na pozostałe, najświeższe projekty designerów francuskiej marki, to jestem dobrej myśli :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Lexus RX 450h – F-Sport czy Omotenashi. Która wersja jest lepsza?

U niemieckich producentów segmencie premium obowiązują specyficzne zasady. Wydając podstawową kwotę na samochód otrzymuje się niejako stelaż...

Opel Corsa F 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Nowy Opel Corsa to samochód mający naprawdę zadziorny wygląd. Egzemplarz, który dostałem do testów jeszcze podkreślał jego ciekawy styl, za sprawą przynależności...

Skoda Fabia 1.0 TSI 95 KM Style – TEST

Skoda Fabia 3 generacji to samochód, który w dzisiejszych czasach nie wzbudza już większych emocji. W sumie ten model nigdy nie miał...

Opel Astra K 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Piąta generacja Opla Astry, nosząca oznaczenie K, w 2019 roku przeszła lifting. Mnie przypadło pierwszy raz stanąć "twarzą w atrapę chłodnicy" z...

KIA e-Niro 204 KM 64 kWh XL – TEST

KIA e-Niro to samochód elektryczny, który oferowany jest w dwóch wariantach. Bardziej miejskim, mającym baterie o pojemności 39,2 kWh i silnik elektryczny...