Clarkson i spółka – ich zarobki w Amazon Prime wprost nie mieszczą się w głowie!

Bycie najpopularniejszym na świecie dziennikarzem motoryzacyjnym to korzystna finansowo pozycja. Dopóki nie dowiedziałem się ile Amazon zapłaci Clarksonowi, Hammondowi i Mayowi za stworzenie programu nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo. Trójka byłych prowadzących Top Gear po odejściu z BBC zarobi fortunę!

Jakiś czas temu w sieci krążyły pogłoski na temat kwot, które dostają prezenterzy Top Gear za każdy odcinek tego programu. Rzekomo miało być to 100 000 funtów dla każdego z nich. Doniesienia te pojawiły się kilka lat temu, więc można domniemywać, że na końcu kariery Clarksona i spółki w BBC kwota mogła się „trochę” zwiększyć i wynosić np. 300 000 funtów za epizod.

To jednak nic w porównaniu z tym, co swoim nowym gwiazdom ma płacić Amazon. Według informacji które opublikował Financial Times trzyletni kontrakt z Jeremym Clarksonem, Richardem Hammondem i Jamesem Mayem opiewa na kwotę… 250 milionów dolarów (226 milionów euro, 159 milionów funtów)! Tyle prowadzący dostaną za stworzenie 36 odcinków. Oznacza to, że do podziału za każdy odcinek będą oni mieli 7 milionów dolarów. Przeliczając to na złotówki i dzieląc na 3 równe części każdy z nich za jeden odcinek otrzyma 8 833 000 PLN.

Logo Amazon Prime

Kwoty astronomiczne, jednocześnie sądzę, że Amazon nie będzie na tej umowie stratny – aż strach pomyśleć ile ludzi kupi usługę Prime tylko dlatego, że będzie można na niej obejrzeć nowy program motoryzacyjny Clarksona. A to przecież nie jedyny sposób w jakim Amazon może na nim zarobić.

To co cieszy mnie w tym komunikacie to zdradzenie ilości odcinków, które będą nagrywane. 12 epizodów rocznie to solidna wartość, przewyższająca niekiedy to, co serwowało nam Top Gear w ostatnich latach. Będzie co oglądać…

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Lexus RX 450h – F-Sport czy Omotenashi. Która wersja jest lepsza?

U niemieckich producentów segmencie premium obowiązują specyficzne zasady. Wydając podstawową kwotę na samochód otrzymuje się niejako stelaż...

Opel Corsa F 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Nowy Opel Corsa to samochód mający naprawdę zadziorny wygląd. Egzemplarz, który dostałem do testów jeszcze podkreślał jego ciekawy styl, za sprawą przynależności...

Skoda Fabia 1.0 TSI 95 KM Style – TEST

Skoda Fabia 3 generacji to samochód, który w dzisiejszych czasach nie wzbudza już większych emocji. W sumie ten model nigdy nie miał...

Opel Astra K 1.2 Turbo 130 KM GS Line – TEST

Piąta generacja Opla Astry, nosząca oznaczenie K, w 2019 roku przeszła lifting. Mnie przypadło pierwszy raz stanąć "twarzą w atrapę chłodnicy" z...

KIA e-Niro 204 KM 64 kWh XL – TEST

KIA e-Niro to samochód elektryczny, który oferowany jest w dwóch wariantach. Bardziej miejskim, mającym baterie o pojemności 39,2 kWh i silnik elektryczny...