Nowe Audi RS6 – wypadek w Poznaniu (wideo)

Są wypadki, które działają na wyobraźnię bardziej, niż inne. Doskonałym tego przykładem jest robiące furorę w Internecie nagranie, w którym nowe Audi RS6 zalicza bliskie spotkanie z tramwajem. Swoją popularność zawdzięcza dwóm rzeczom: po pierwsze…w końcu rozbiło się RS6. Po drugie – kierowca wykazuje się totalną głupotą doprowadzając do zderzenia.

Audi RS6, które brało udział w wypadku jeszcze niedawno „wisiało” jako ogłoszenie motoryzacyjne na OtoMoto, więc mieliśmy tu do czynienia z prawdziwym świeżakiem. Kosztującym niemało, bo niemal 600 000 zł. Oto jak skończyła się kariera drogowa tego egzemplarza:

Naprawdę szybkie samochody oddziałują na kierowcę i w pewien sposób zmieniają sposób jego zachowania na drodze. Wiem to po sobie – jeżdżąc autami o mocy większej niż 200 KM inaczej wykonuję pewne manewry, niż gdy podróżuję autem o mocy powiedzmy 100 KM. Bardziej agresywnie, dynamicznie. Na pewno zmniejsza się cierpliwość, a pojawia się pokusa, że np. „może pojechać prosto z pasa do skrętu w lewo? Przecież mam tyle mocy, dam radę wyprzedzić tych co stoją obok na tych kilkunastu metrach i zmienić pas”.

Przy czym u mnie na pokusie się kończy, bo jazda szybkim samochodem nie zwalnia z myślenia. W przypadku Audi RS6, któremu mocy przecież nie brakuje (silnik 4,0 TSI 560 KM) wyraźnie myślenia zabrakło. Kierowca wjechał z dużą prędkością na czerwonym świetle, z lewego pasa chciał skręcać w prawo. Pech chciał, że akurat jechał tam tramwaj, a uratować sytuacji nie było już jak.

Uszkodzone Audi RS6 po zderzeniu z tramwajem

Kierowcy podobno nic się nie stało. Mnie jest bardziej żal samochodu – RS6 to rewelacyjna maszyna, która jak się okazuje nie zawsze trafia we właściwe ręce…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze teksty

Skoda Superb Scout (kombi) 2.0 TSI 280 KM – TEST

Skoda Superb w nadwoziu kombi to przykład klasycznego auta tego typu. Osoby, które jednak chciałby uczynić z niego model...